REKLAMA

Wynagrodzenie już nie tak istotne – to culture fit będzie odgrywał coraz większe znaczenie w walce o talent!

Rozmowa z Piotrem Nowosielskim, CEO Just Join IT – najpopularniejszego job boardu dla programistów

Czy możesz udzielić kilku porad osobom, które chcą wejść w zawód programisty na poważniej i związać z nim swoją przyszłość?

Zacznijcie od społeczności. Na Facebooku czy na Discordzie działa wiele grup, w których znajdziecie zarówno osoby w podobnej sytuacji jak wy, jak i programistów z wieloletnim doświadczeniem. Jestem przekonany, że w większości przypadków udzielają się w tych grupach, by pomóc innym rozwiązywać problemy. Zachęcam do tego, by czytać dyskusje, jakie toczą się na tych grupach, i samodzielnie nie bać się zadawać pytań. Pozwoli to wam poznać branżę od środka, dowiedzieć się, z jakimi wyzwaniami borykają się programiści na co dzień.

Wielu programistów zaczynało swoją przygodę jeszcze w trakcie nauki, czy to w szkole średniej, czy na studiach. Warto wykorzystać ten czas na pracę nad pierwszymi projektami. Zdecydowanie nie chodzi o wielkość takich projektów, a o samo doświadczenie wymyślenia go, zaplanowania, realizacji i rozwijania projektu zgodnie ze standardami dot. czystego kodu. Żyjemy w takich czasach, że pewnie wśród naszych znajomych znajdzie się kilku programistów – warto spotkać się z nimi, by poznać ich perspektywę.

Czym różni się JJIT od innych job boardów?

Od początku naszym wyróżnikiem jest prezentowanie rynku pracy IT w formie mapy, gdy inne job boardy przyzwyczaiły kandydatów do formatu listy. Od pierwszego dnia stawiamy także na to, by cała branża właśnie u nas miała największy wybór ofert pracy oraz poznała propozycje pracodawców z zagranicy.

Od społeczności dowiedzieliśmy się, że w ofertach szukają konkretnych informacji dot. projektu, nad którym mieliby pracować, ale też więcej informacji na temat firmy. Stąd nasze Brand Story, czyli swojego rodzaju rozbudowana charakterystyka pracodawców, w których mogą prowadzić komunikację zgodną ze swoją linią, zebrać oferty pracy w jednym miejscu czy zaprezentować materiały takie jak filmy na YouTube.

Robimy wszystko, by być możliwie blisko społeczności IT, dla której ważna jest transparentność, dlatego zachęcamy pracodawców, by zamieszczali widełki płacowe – to jeden z najczęstszych powodów do sprawdzenia danej oferty pracy. Ze względu na wojnę w Ukrainie udostępniliśmy także możliwość oznaczania przez pracodawców ofert pracy przyjaznych mieszkańcom Ukrainy – takie oznaczenie znajdziecie także przy ofertach do samego Just Join IT.

Sporo sił wkładamy w nasze działania marketingowe, które cechują się dobrym wyczuciem czasu czy po prostu humorem. Robimy wiele niestandardowych rzeczy, jak Just Join Olympics 2021, czyli ogólnopolska olimpiada programistów, w której udział wzięło 350 uczestników czy ostatnio teleturniej Programista100k, w którym do wygrania było sto tysięcy złotych!

Okres pandemiczny mocno odbił się na wszystkich branżach, w tym szeroko pojętej IT. Pozyskanie nowego pracownika stało się coraz bardziej kosztowne dla pracodawcy. Czy zauważyliście taki trend? Jak bardzo wzrosły koszty pozyskania pracowników z wykorzystaniem waszego systemu?

Polskie firmy dobrze przepracowały okres pandemii, a boom w e-commerce spowodował, że pracy jest jeszcze więcej. Co za tym idzie – popyt na pracę rośnie, polski programista jest coraz bardziej pożądany, firmy konkurują między sobą stawkami oraz tym, co jeszcze mogą zrobić, aby się wyróżnić. Podsumowując, koszty pozyskania, jak i utrzymania pracownika w branży IT rosną systemowo. 

My, jako portal rekrutacyjny, jesteśmy też częścią ekosystemu i tym samym beneficjentem obecnej sytuacji. Jako lider na rynku, którego w samym tylko styczniu odwiedziło ponad pół miliona unikalnych użytkowników, podnosimy ceny za usługę, na którą jest coraz większy popyt, choć należy to zindeksować dodatkowo o inflację, która obniża nasz realny wynik. 

Wielu naszych klientów mimo wzrostu cen docenia fakt, iż jednostkowy koszt pozyskania kandydata jest bardzo konkurencyjny w relacji do innych rozwiązań. Cały czas zwiększamy świadomość naszej marki i robimy to najlepiej na rynku, między innymi poprzez wymienione wcześniej inicjatywy.

Technologie zmieniają się w sposób dynamiczny. Czy waszym zdaniem są specjalizacje, na które warto stawiać dziś, a co początkującemu programiście przyniesie potrzebne na rynku pracy umiejętności jutro?

To trudny wybór, choć uważam, że warto zacząć od prostego języka i stopniowo zwiększać zainteresowanie innymi. W ten sposób poznamy swoje potrzeby i dowiemy się, w którym kierunku chcemy zmierzać. Nie skupiałbym się na wysokości zarobków w danych specjalizacjach, bo nie dojdziemy do tego etapu, gdy nie odczuwamy pasji z wykonywanej pracy. 

Dlatego zalecam poznanie wielu perspektyw, sprawdzenie się w kilku rolach, ale też wsłuchanie się w siebie. Pracując nad własnym projektem, zastanówmy się, który etap sprawił nam najwięcej radości: planowania pracy, pisania kodu, testowania czy utrzymania? Myślę, że odpowiedź na to pytanie przyniesie odpowiedź na to najważniejsze: co chcesz robić i po prostu zacząć to robić.

Jakie są różnice między rynkiem pracy europejskim a amerykańskim? Jak wygląda proces poszukiwania pracy na tamtejszym rynku przez programistów? Czy oferty z naszego rynku są dla USA atrakcyjne? Czy mit „American Dream” dalej ma się dobrze?

Rynek pracy w USA to przede wszystkim Linkedin oraz rekomendacje. W Europie Środkowo-Wschodniej prym wiodą klasyczne job boardy. Jeśli chodzi o różnice w samej pracy, to jest ich coraz mniej. Benefity mamy praktycznie te same, chociaż w USA nadal jest to znacznie bardziej rozwinięte – często firmy komunikują takie udogodnienia jak pokój do laktacji czy dodatek za adopcję dziecka, co w Polsce jest czymś praktycznie nieznanym. 

Polscy programiści od lat pracują w zagranicznych firmach, także w tych z siedzibami w Stanach Zjednoczonych. I choć to zdecydowanie kierunek warty uwagi, problemem może być strefa czasowa. Z drugiej strony możemy mieć okazję pracy nad projektami, z których korzystają miliony użytkowników na całym świecie. Cieszy mnie to, że za sukcesem wielu firm jak Google, The New York Times czy Microsoft stoją Polacy, z którymi mieliśmy przyjemność porozmawiać w ramach cyklu livestreamów Polscy Programiści na Świecie.

Zarobki programistów są wysokie i stale rosną, czy ten trend utrzyma się? Istnieje jakaś górna granica? Poza wynagrodzeniem na co jeszcze obecnie zwracają uwagę programiści szukający pracy?

Wszystko wskazuje na to, że trend ten utrzyma się, a jednym z powodów jest stałe zapotrzebowanie nie tylko na programistów, ale i testerów czy devopsów. Rynek e-commerce nie zatrzymuje się, kupujemy coraz częściej i coraz więcej, a to wszystko wiąże się właśnie z pracą całej branży IT. 

Jeśli chodzi o to, na co zwracają uwagę programiści, to myślę, że niezmienna jest ciekawość projektu. Wielu z nich szukając nowego miejsca pracy na wysokim miejscu stawia culture fit, które naszym zdaniem będzie coraz bardziej istotne. Programiści chcą identyfikować się z firmą, w której pracują, dlatego w ofertach szukają informacji na temat kultury danej organizacji oraz jej planów.

Aktualna sytuacja geopolityczna sprawia, że trudno jest przewidzieć, co będzie się działo w najbliższej przyszłości. Czy waszym zdaniem ulegnie zmianie trend zatrudniania pracowników pochodzących zza naszej wschodniej granicy?

Według naszych obserwacji polski rynek IT jeszcze bardziej otworzy się na pracowników zza wschodniej granicy, nie tylko z powodu wojny w Ukrainie. Już rok temu zauważyliśmy wzrost zainteresowania programistami zza wschodniej granicy. Na polskim rynku brakuje specjalistów w branży, dlatego mieszkańcy Ukrainy czy Białorusi chętnie aplikują na oferty od polskich firm. 

Dziś praktycznie wszędzie mamy do czynienia z niedoborem programistów. Na ile jest to stały trend, a na ile chwilowy boom na takich specjalistów na rynku europejskim i amerykańskim?

Trudno mówi się o trendach, bo zależą one od sytuacji, która jak dobrze wiemy, zmienia się z dnia na dzień. W takiej sytuacji warto opierać się na liczbach, które zebraliśmy, analizując 30 tys. ofert pracy opublikowanych na justjoin.it w 2021 roku. 

Dodatkowo zapytaliśmy pracodawców o to, ilu z nich podejmuje współpracę z seniorami ze Wschodu. 63% ankietowanych wówczas podejmowało taką współpracę. Opierając się na tamtych danych, przewidywaliśmy, że w pierwszym kwartale 2022 roku liczba ta urośnie do 70%. Dziś, przez wojnę w Ukrainie, przypuszczamy, że ta liczba będzie jeszcze wyższa.

Niedawno gościłeś przez dłuższy czas w Stanach Zjednoczonych. Czy zaobserwowałeś jakieś ciekawe trendy, których jeszcze nie ma u nas?

Jest tego trochę. Pierwsza rzecz to na pewno nowe benefity, które wymieniłem wcześniej, oraz fakt, że im bardziej patrzymy na Zachód, tym mniejsze znaczenie mają klasyczne job boardy, a zyskują rozwiązania takie jak Linkedin, które i tak nie są dopasowane pod IT. 

Po drugie, ów culture fit – to wątek, o którym w Polsce jeszcze się nie mówi, a który będzie odgrywał coraz większe znaczenie w walce o talent. 

Dla nas, Just Join IT, cel jest jeden: chcemy stać się rozwiązaniem top-of-mind, jeśli chodzi o szukanie pracy global. Wierzymy, że możemy stać się wizytówką polskiej branży tech na świat, dlatego jest to dla nas bardzo istotny kierunek rozwoju.

Budowa startupu, który przerodził się już w ponad 170-osobową organizację, to bardzo ciekawe wyzwanie intelektualne, dlatego nie mogę obiecać, że nasze cele ulegną zmianie w czasie… 🙂 W każdym razie, co by nie było, będzie się działo.