REKLAMA

Kto jeszcze zna Twój PIN?

Piny, puki i loginy to przeszłość. Polscy inżynierowie wyspecjalizowali się w biometrycznych aplikacjach identyfikujących siatkówkę oka czy głos, a także zdalnie mierzących parametry życiowe np. zagrożonych strażaków. To tylko niektóre z rozwiązań, które już trafiły na rynek. Na krakowskiej AGH działa od roku studenckie laboratorium do badań nad biometrią, które sfinansowane zostało z prywatnego grantu Motorola Solutions. W tym roku niemal 200 tys. złotych przekazano na nowe laboratorium biometryczne, tym razem na Politechnice Białostockiej.

laboratorium-biometryczne-dziala-w-krakowie-warszawie-a-niedlugo-w-bialymstoku

Pamięć absolutna? 1234 to jeden z najpopularniejszych haseł, ustanawianych przez właścicieli kart płatniczych czy dostępu do sieci, najczęstsze ciągi zaczynają się od liczby 19. Posiadając podstawową wiedzę o mechanizmach tworzenia kodów – bez używania żadnych taktyk hakerskich - mamy niemal 20% szansę, że trafimy to najpopularniejsze hasło. Należą do nich kombinacje: 0000 lub 1111, a także wspomniane 1234. Są także powtarzalne ciągi alfanumeryczne, kombinacje cyfr i liczb (np. password, qwerty, abc123, iloveyou, passw0rd itd.) Jeden z internetowych śledczych pozyskał kody, na podstawie których oszacował te najpopularniejsze[1]. Nie mając wiedzy o życiu użytkownika można więc w bardzo łatwy sposób uzyskać dostęp do jego konta bankowego, danych na laptopie czy telefonie, wejścia do budynku czy samochodu. W tym kontekście jasnym staje się konieczność rozwoju zabezpieczeń biometrycznych, w czym od niedawna specjalizują się polscy studenci, a także czynni zawodowo programiści.

SONY DSC

Biometria jest metodą mierzenia zestawu cech biologicznych, które posiadamy niemal od urodzenia, a które dają pewność co do ich niepowtarzalności. Dzięki niej zidentyfikować można m.in. układ linii papilarnych, cechy twarzy, wzorzec naczyń krwionośnych siatkówki oka, ale także układ żył na dłoni lub palcu, czy też rozkład temperatur na twarzy. „Badaniu mogą podlegać również cechy behawioralne, czyli te związane  z indywidualnym zachowaniem jednostki, jak odręczny podpis, sposób mówienia czy chodzenia, a nawet styl pisania na klawiaturze komputera.” – mówi profesor Khalid Saeed, prowadzący kursy z biometrii dla studentów informatyki. Mierzenie cech biologicznych pozwala na rozpoznanie poszczególnych ludzi, a w połączeniu z nowoczesnymi aplikacjami daje możliwość dostępu lub jego braku do miejsc, sieci, danych i urządzeń.

s_przypominacze-i-karteczki-sposob-na-zapamietanie-hasla

Technopolis? Plakaty, tramwaje, gazetki uliczne namawiające do rekrutacji w firmach informatycznych – to rzeczywistość wielu polskich miast. W Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Lublinie zatrudnionych jest obecnie 120 tys. ludzi w firmach IT. O najlepszych walczy kilkanaście organizacji zatrudniających powyżej 200 osób i niezliczona ilość mniejszych startupów. Polska bez wątpienia z roku na rok przemienia się w technopolis – miejsce rodem z amerykańskiej Doliny Krzemowej  o ogromnym potencjale twórczym w dziedzinie nowych technologii. Zatrudniani fachowcy  w ponad 75% pracują w firmach globalnych, rozwijając produkty i rozwiązania dostępne na całym świecie. Jednym z  obszarów, w którym czują się doskonale są właśnie biometryczne systemy, zabezpieczające dane ale i służące bezpieczeństwu służb ratowniczych. Za przykład posłużyć może jeden ze startupów, który opracował biometryczną aplikację do płacenia za pośrednictwem głosu. „VoicePIN to autorski system biometrii głosowej, której stopień bezpieczeństwa porównywany jest z rozpoznawaniem linii papilarnych. Dzięki systemowi użytkownicy mogą się logować za pomocą głosu, bez haseł, pinu, kodów.” – tłumaczy twórca VoicePiN.com. Biometria doskonale wykorzystywana jest w internetowych transakcjach handlowych, motoryzacji, zabezpieczeniach lokali i urządzeń, ale także w ratowaniu ludzkiego życia. Motorola Solutions - jeden z największych pracodawców  IT w Polsce od lat rozwija rozwiązania biometryczne, które w połączeniu z GPS śledzą parametry życiowe strażaków czy policjantów. „Taki system pozwala na odnalezienie zaginionego pod gruzami strażaka, czy wszczęcie akcji ratunkowej policjanta uczestniczącego
w niebezpiecznym zdarzeniu. Rozwiązania firmy ratują życie pracownikom sektora bezpieczeństwa na całym świecie,  a powstają właśnie w Polsce
.” – mówi Jacek Drabik, Country Manager w  Motorola Solutions i pomysłodawca stworzenia fundacji wspierającej projekty non-profit w dziedzinie bezpieczeństwa publicznego.

Dzieñ Informatyka 2015 na Wydziale Informatyki Politechniki Bia³ostockiej / fot. Pawe³ Tadejko

Dzieñ Informatyka 2015 na Wydziale Informatyki Politechniki Bia³ostockiej / fot. Pawe³ Tadejko

 Skąd ci fachowcy? Rozwój dziedziny biometrii przyczynił się do konieczności rozszerzenia oferty edukacyjnej dla studentów. Obecnie kursy biometryczne na temat zabezpieczeń biometrycznych urządzeń mobilnych dostępne są dla studentów w Warszawie, Krakowie, a także w Białymstoku.  „Zainteresowanie kursem jest ogromne. W Polsce mamy 18 mln użytkowników internetu mobilnego, na całym świecie są to niemal 2 miliardy ludzi. Biometria może ułatwić korzystanie z sieci  i zabezpieczyć prywatne dane.” – mówi prof. Khalid Saeed, który  z prywatnego grantu Motorola Solutions stworzył krakowskie laboratorium, a w tym roku ruszy z podobną inicjatywą  w Białymstoku. Tam studenci poznają kamery i systemy rozpoznawania tęczówki czy linii papilarnych, tablety graficzne do pomiaru podpisu odręcznego oraz systemy rozpoznawania podpisu, a także zestawy koderskie do tworzenia prototypów systemów biometrycznych. Laboratorium sfinansowano z ubiegłorocznego grantu Motorola Solutions Foundation. Z tegorocznych grantów wsparto także Politechnikę Białostocką oraz fundację HandsOnTechnology. W sumie w trakcie swej 17-letniej działalności Motorola Solutions Foundation przekazała łącznie 5,5 mln złotych. Jest to forma uznania dla innowacyjnych projektów edukacyjnych i społecznych w zakresie bezpieczeństwa publicznego. W kontekście naszej działalności granty są świadomym budowaniem ekosystemu zależności: biznesu, środowiska akademickiego i inicjatyw społecznych.” – tłumaczył Jacek Drabik.